poniedziałek, 9 maja, 2011 | Autor: Rafał Lipiński
Bulwar czy inaczej przedmurze to nazwa dawniejszych fortyfikacji w Paryżu, na których zbudowano drogi spacerowe. Dziś to określenie dla promenady nadbrzeżnej biegnącej wzdłuż portu, morza, rzeki czy jeziora. Bulwary w Będzinie są właśnie przykładem takiego ciągu spacerowego wzdłuż rzeki Czarnej Przemszy, który można generalnie podzielić na 3 strefy zaczynając od Zamku w Będzinie.
Pierwsza strefa A-B rozpoczyna się tuż pod Zamkiem w Będzinie i kończy mniej więcej na wysokości supermarketu Lidl i jest strefą najbardziej reprezentatywną jeśli chodzi o całe bulwary w Będzinie. Niestety użyte słowo “reprezentatywny” jest tu oczywiście na wyrost z mojej strony. Ten odcinek jest po prostu najbardziej uporządkowany i regularnie sprzątany przez służby miejskie. Niestety z punktu widzenia mieszkańca – dość nudny i monotonny jak na tak ciekawie zlokalizowany pas zieleni w korytarzu przewietrzającym centrum miasta. Architektura ów miejsca kończy się na kilkunastu ławkach, szaro-rubinowym odcieniu kostki brukowej przeplatającej się z niezbyt ciekawą zielenią, a jedyną “atrakcją” tego miejsca jest dziki rezerwat kilkudziesięciu dzikich kaczek na rzece regularnie dokarmianych przez mieszkańców Będzina.
